Translate

poniedziałek, 25 maja 2026

"Moim pokarmem jest miłość". A osiągnięciem - II nagroda! Pokłosie XVI Konkursu Jednego Wiersza Wydawnictwa św. Macieja Apostoła w Lublińcu

Jak co roku, w dniu 14 maja, dniu swojego patrona, lublinieckie Wydawnictwo św. Macieja Apostoła ogłosiło wyniki Konkursu Jednego Wiersza. W XVI już edycji zwyciężył pan Maciej Waszczyk z Gdyni utworem pt. White power. II nagroda przypadła mnie za wiersz Ku Adydze, III - Lidii Jędrosze-Kubickiej ze Zgórska za tekst Ponad granice człowieka. Zapraszam do omówienia pokłosia konkursowego, które właśnie się ukazało! 

Cieszę się, że odbywa się ten konkurs (jeden z niewielu albo i nawet jedyny, w którym biorę udział), w pokłosiu zawsze mogę znaleźć wiersze inne niż te, z którymi zwykle na co dzień obcuję. W tegorocznej edycji zamieszczono 42 wiersze autorów z całej Polski, wśród nich teksty osób znanych mi osobiście (Izabella Tryc, Monika Pietkiewicz, Gabriela Przystupa, Małgorzata Myrcha-Kamińska). Grafiki czarno-białe sporządził Leszek Frey-Witkowski. Zbiór wieńczy esej Marka Mariusza Tytki (UJ) pt. Warsztat pisarski autorów i autorek chrześcijańskich (dydaktyka literatury) - część pierwsza studium
Osobiście zabrakło mi nieco szerszego omówienia materiału (coś się stało? wysypało? dotychczas takie podsumowanie zawsze się pojawiało). Hmmm... Tytuł pokłosia pochodzi od wiersza p. Magdaleny Klamki z Kielc. 
Krakowski badacz poświęcił swoje studium omówieniu literatury promującej naszą kulturę i korzenie (chrześcijańskie) w czasach postępującej laicyzacji. Nie ukrywam, że staram się stronić w swoich tekstach od polityki i bardziej trafiają do mnie wskazówki kulturotwórcze, malowanie swoistego podglebia społecznego dla twórczości (proszę wybaczyć, nie jestem fachowcem, nie wiem, jak precyzyjnie określić te kwestie), może jestem zbyt naiwny (a i tak mój powściągliwy język może zostać odebrany nieprzyjaźnie). Wydaje mi się jednak zrozumiałe, że człowiek zaangażowany z niepokojem patrzy na powolny rozkład tej kultury, w której się wychował (mnie jednak przemiany społeczne mocniej już dotknęły i siłą rzeczy inaczej na nie patrzę, ale nie widzę powrotu do minionego). Praca zawiera liczne wskazówki bibliograficzne i wykaz dotychczasowych tekstów autora. 

Strona wydawnictwa

A oto zwycięski utwór pana Macieja Waszczyka:
White power

Świat śniegiem ściegiem
rozkwita a szepcze
że kochasz mamo

Prądu ostatnie krople wygasły
ziąb w gniazdkach ciemnieje pod kołdrą
nie ma gdzie ukryć drżenia

Opodal rozbłysk wstrząsa szybami
taśmami zlepiony się ostał
ostatni bastion okruchów nadziei

Czeka podłoga od pasty lśniąca
klepki lakierem iskrzą
jesionem

Mój synek Taras do pierwszej klasy
poszedł na jesień zapytał mamo
kiedy mnie wezwą

Nie wie i nie zna czasów
bywają inne place zabaw
bez lejów drabinek pogiętych

W radio usłyszał
mówią gdzie indziej to nie jest nasza wy podżegacze
zapytał gdzie to

A w sumie nie tak bardzo daleko
jak stąd do babci na jutro się szykuj
nie idziesz do szkoły zamknięta

A tata
tata nie dzwoni już dawno chyba zajęty u babci
poczekasz wróci gdy tylko potęsknisz

Braciszek Platon nie wróci lub wróci zaginął
świat śniegiem i lodem czysty i cichy
echami wybrzmiały głucho na zawsze 

Śpij śnij aniołki
Gdynia, 7.01.2026

Zdjęcie okładki za: https://wydawnictwomacieja.blogspot.com/p/nasze-ksiazki.html, dostęp: 23.05.2026. 

Mój wiersz Ku Adydze został zainspirowany obrazami, jakie pojawiały się za oknami autokaru podczas podróży do Włoch (nie, data powstania to nie jest data wycieczki). Wydaje mi się być ledwie wstępem do opisu miejsc, krajobrazów, aury, ludzi, więc jestem miło zaskoczony wyróżnieniem go II nagrodą (nie spodziewałem się). Dziękuję. 

Ku Adydze

Nagie, białe skały, u szczytów rozświetlone, 
a ostre krawędzie jak ciosane przez dłuta. 
Zastygły potęgą. Spieszymy w swoją stronę. 
Grań dzika, odległa, chmurami zasnuta. 

Doliną mknie pojazd ku Nago i Rivie. 
Boskie dłonie góry tymiankiem obsypały, 
odrobiną złota i sosnowym igliwiem. 
Masyw jest rozległy, a człowiek taki mały. 

Za oknem pocztówka, przed busem ciąg tuneli. 
Droga wąska, ciasna, jeszcze tylko pięć godzin. 
Niektórzy spokojni, ci wiele już widzieli, 
a inni, zmęczeni, marzą o ciepłej wodzie. 

Krajobraz jesieni chłodnej jak polska, innej. 
Wyblakłe zielenie, ceglane domy. Krzewy 
wiązane wąsami, wokoło pola winne. 
A nad nimi góry patrzą daleko w niebyt. 

Jak bastiony nieba, straż wiecznej tajemnicy 
otaczają zewsząd nas strzeliste olbrzymy. 
Z dołu patrzymy my, naiwni podróżnicy, 
otwieramy usta i ciągle się dziwimy. 
27.02.2026

Miło mi być częścią społeczności gromadzącej się wokół Wydawnictwa św. Macieja Apostoła i Państwa Czesławy i Edwarda Przebieraczów. Przez lata poznałem szereg wartościowych ludzi o ciekawym, zwykle nieobecnym szerzej w przestrzeni publicznej spojrzeniu na świat. Mam nadzieję, że wkrótce znów się spotkamy i wymienimy pomysłami, energią, która udziela się przy tworzeniu, kontaktami. A Państwu Przebieraczom życzę, by środowisko wokół nich trwało, obrastało nowymi autorami, czytelnikami, żeby cieszyło nas jeszcze długie lata. 

Dziękuję za uwagę i do poczytania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz