Blog osobisty. Piszę o odwiedzanych miejscach, imprezach kulturalnych, własnej twórczości literackiej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jethro Tull. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jethro Tull. Pokaż wszystkie posty
piątek, 27 maja 2022
Ten pociąg się nie zatrzymuje! Bielskie Centrum Kultury im. Marii Koterbskiej, Jethro Tull, 26.05.2022
Koncert Jethro Tull w Bielsku-Białej miał się początkowo odbyć w dniu 4 kwietnia 2020 roku. Na przeszkodzie stanęły jednak obostrzenia epidemiczne i imprezę przeniesiono na dzień 14 czerwca 2021, ale i wówczas występ nie doszedł do skutku - z podobnych powodów. Organizatorzy i muzycy jednak nie zrezygnowali z koncertu, przekładając go po raz drugi - na 26 maja 2022 roku. I powiem Wam, że było warto tyle czekać, ponieważ Ian Anderson i jego koledzy zaprezentowali się wczoraj wyśmienicie i udowodnili, że wciąż są wielcy, nie mają sobie wielu równych w dziedzinie dostarczania radości słuchaczom! Zapraszam na relację.
poniedziałek, 4 listopada 2019
Pieśni z lasu
Brytyjski zespół
rockowy Jethro Tull i jego lider, ekscentryczny Ian Anderson,
fascynuje mnie od momentu, kiedy pierwszy raz usłyszałem piosenkę
...And The Mouse Police Never Sleeps (pol. Mysia policja nigdy
nie śpi) z albumu Heavy Horses, wydanego w roku 1978. Tekst
tego utworu opowiada o kocie wokalisty, dzikości jego natury i jego
współpracy ze swoim panem (a raczej to kot jest tutaj panem
sytuacji). Zwrócił moją uwagę niebanalnym tytułem, ciekawą,
nietypową dla tego rodzaju muzyki treścią i… dalej to poszło. W
dzisiejszym wpisie zajmiemy się za to wcześniejszym albumem grupy,
Songs from the Wood (Pieśni z lasu albo Pieśni z drzew;
1977), co jest tym bardziej wskazane ze względu na reminiscencje
pewnego spotkania, które miało miejsce kilka tygodni temu, w którym
to zdarzeniu niebagatelną rolę tajemnicy zachęcającej do
przełamania lodów odegrał ten właśnie album.
środa, 5 czerwca 2019
W drodze do Budapesztu
Prolog
W
roku 1987 brytyjski zespół rockowy Jethro Tull wydał kolejny swój
album studyjny, Crest of
a Knave (po
polsku: Herb
łotra).
Najbardziej znanym fragmentem dzieła jest dziesięciominutowy utwór
Budapest.
W warstwie muzycznej Ian Anderson i Martin Barre nawiązali do
twórczości Dire Straits, natomiast tekst piosenki opowiada o
spotkaniu muzyków z pewną wyzywającą i budzącą ogólne
zainteresowanie (jakie to częste u Andersona! przypomnijmy sobie Łowczynię...) dziewczyną, którą
spotkali właśnie w stolicy Węgier. Kończy się taką oto frazą:
Subskrybuj:
Posty (Atom)