Translate

piątek, 18 marca 2022

"Kolorowe kredki w pudełeczku noszę...", czyli o barwnym życiu podczas szarej zimy

Kilka dni temu byłem w Tarnowskich Górach na kolejnym wykładzie znanego śląskiego kulturoznawcy, doktora Jacka Kurka, wchodzącym w skład cyklu "Podróże ze sztuką". Tym razem udaliśmy się wspólnie do środkowych Włoch. Całość okraszona ładną, nastrojową, ilustracyjną muzyką i masą bajecznie kolorowych zdjęć stanowiła miły przerywnik między kolejnymi zmaganiami ze sprawami prozaicznymi. 

piątek, 11 marca 2022

Tomaszkowice

Tomaszkowice to niewielka wieś w województwie małopolskim, położona w odległości 3 kilometrów od Wieliczki i 6 od Krakowa, pomiędzy miejscowościami Lednica Górna i Przebieczany. Nietrudno przemierzyć całą osadę pieszo w przeciągu kilkunastu minut wzdłuż jedynej głównej drogi o numerze 966, prowadzącej od miasta słynnego ze swojej kopalni soli do Gdowa (o którym wspomnę w jednym z kolejnych wpisów). Często tamtędy kursują autobusy, trasa jest też wygodna do jazdy rowerem (przebiega tędy czerwony szlak). 

wtorek, 8 marca 2022

[gościnny występ] Spływu Bytomką część druga

Dziś druga część relacji ze spływu kajakowego Przemka Grudnika Bytomką (jego są wszystkie słowa, jego autorstwa są zdjęcia). Wiem, że kolejne etapy podobnych podróży cieszą się zwykle mniejszym zainteresowaniem niż pierwszy, tym niemniej zachęcam do prześledzenia fascynujących opisów zabytków, techniki, przyrody i wijącej się rzeki. Mój kolega jest osobą, z którym przeżyłem kilka z prawdopodobnie najciekawszych przygód w moim życiu (że napomknę tylko o wyprawie do Polic, wycieczkach górskich w Beskid Żywiecki czy Beskid Wyspowy lub też do Świętokrzyskiego Parku Narodowego, o spływie Kłodnicą i o wigilii w akademiku PUM-u), mnóstwo też mieliśmy ciekawych spotkań towarzyskich. Jeszcze więcej jednak zwiedził on świata sam i również dlatego publikuję tu kolejną z jego przygód. Tym bardziej, że ma lekkie, barwne, ciekawe pióro i pobudzający wyobraźnię, naturalistyczny sposób opowiadania. Zapraszam do poczytania o spływie, pooglądania zdjęć, podzielenia się refleksjami! 

piątek, 4 marca 2022

[gościnny występ] Kajakowy spływ rzeką Bytomką

Wróciłem niedawno ze szkolenia szachowego KingsOfChess w Tomaszkowicach, gdzie m.in. miałem okazję spotkać się z kilkoma spośród najlepszych polskich szachistów (m.in. jednym z najlepszych polskich trenerów Arturem Jakubcem), uczestniczyć w prowadzonych przez nich zajęciach czy też - w wolnym czasie - zwiedzić kopalnię soli w Wieliczce. I o tym wszystkim niedługo przeczytacie. Obecnie jednak teksty nie są jeszcze gotowe, w związku z czym zapraszam Was na... gościnny występ! Po raz pierwszy opublikuję tutaj tekst innej osoby - mojego dobrego znajomego z czasów szkolnych - Przemysława Grudnika (tekst poniżej i wszystkie zdjęcia zostały stworzone przez niego i on posiada do nich pełne prawa, ja je tylko udostępniam celem przekazania dalej). 
Opowieść dotyczy spływu rzeką Bytomką i jest niezwykle barwna (zastanawiam się w tym momencie, czy nie zamieścić tu także opisu naszego wspólnego spływu Kłodnicą, on również obfitował w ciekawe historie; zresztą, mieliśmy wiele wspólnych, ciekawych przygód, długo by o nich opowiadać). Mój kolega to prawdziwy pasjonat podróżowania i potrafi relacjonować swoje przygody w sposób zajmujący, a zarazem przystępny. Zapraszam zatem do zapoznania się z wypadkami, które zaszły na Bytomce i w jej okolicach. Tekst będzie miał dwie części i będzie przeznaczony głównie dla miłośników podróży po nietypowych i mało znanych okolicach. Do poczytania. 

poniedziałek, 28 lutego 2022

Maleńki kiełek wydał pierwsze tchnienie i skończyła się zima

Trzeba chwytać chwilę w obiektyw, bo może się już nie powtórzyć. Wrażenie wywołane przez pierwsze kiełki, liście jeszcze nie w pełni rozwinięte i pączki nie utrzymuje się zbyt długo. Chociaż kalendarzowo cały czas mamy jeszcze zimę, to rozbudzona aktywność biologiczna wskazuje na to, że tradycyjna chronologia uległa poważnym zaburzeniom. Nie wątpię, że najchłodniejsza pora roku będzie chciała jeszcze wrócić i zrobi to - i spowoduje pewne szkody - ale dziś podziwiamy budzące się do życia rośliny w ogrodzie, cieszymy oko, rozmyślamy. Zapraszam! 

środa, 16 lutego 2022

Skreślone na przerwie

Wkrótce na blogu zaroi się od nowych tekstów. Znajdziecie wśród nich to, co, jak myślę, lubicie, czyli podróż do jednego z zakątków Polski i jego zabytków. Spotkamy też jednego z najwybitniejszych naszych sportowców i przyjrzymy się moim pasjom z nowej perspektywy. O ile szachom poświęcę kilka słów o tym, jak wygląda rzecz od strony kogoś grającego na żywo od roku i o tym, jakie ma refleksje związane z grą, o tyle w kwestii kultury poruszę zupełnie nowy temat. Czekają nas bowiem wkrótce dwie atrakcje książkowe (dotyczące literatury pięknej i pewnego naszego ulubionego wydawnictwa): jedna ta, co zwykle o tej porze roku, a druga... i tu się uzbrójcie w cierpliwość, bo to będzie nowe dla mnie doświadczenie, a to wymaga pewnego przerobienia tematu. Tym razem poczytamy sobie prozę. 
Tyle w tej chwili, chwili wolnej od szybkiego biegu za nowym doświadczeniem, za uciekającymi terminami, zabieram się do działania, a Wy wyczekujcie nowości, kiedy tempo życia nieco zwolni (bo teraz trudno mi coś większego stworzyć), konkrety pojawią się wkrótce. Przekroczyliśmy (ja - autor i Wy - goście) niedawno barierę 4 000 wyświetleń i nie zatrzymamy się na tym! Do poczytania! 


Źródło obrazu: 
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/28/2017-11-20_%28126%29_Clock_at_08-36_at_Bahnhof_Pottenbrunn%2C_Austria.jpg/640px-2017-11-20_%28126%29_Clock_at_08-36_at_Bahnhof_Pottenbrunn%2C_Austria.jpg

niedziela, 6 lutego 2022

Krwawa korona, weekend z szachami i zmiany w krajobrazie

Ostatnio niezbyt wiele u mnie się dzieje, raczej wszystko odbywa się w rytmie znanym z Huśtawki Elektrycznych Gitar - "zwykłą losu koleją praca, posiłek i sen" - i nie zostaje wiele czasu na nic innego. Kilka twórczych dni, wiele przemyśleń, kilka lektur, parę ciekawych wypraw do sklepu - i tak to się toczy. Ciekawsze, jak sądzę, będą kolejne dni - dużo wykładów, szachów, literatury, przyjdzie pora na wznowienie sezonu wegetacyjnego (i działania ogródkowe), na razie jednak trzeba się zadowolić tym, co jest.