Translate

środa, 25 września 2019

Podhorce


Zajechaliśmy do Podhorców – miejscowości niewielkiej, położonej na wschód od Oleska. Znajduje się tam wielki i niesamowity pałac zwany "Wersalem Podola". Posiada on liczne cechy obronne, jak częściowo zasypaną już fosę, wieżyczki i potężne, imponujące mury. Stoi w miejscu, z którego jest doskonale widoczny z dużej odległości, teren bowiem pozbawiony jest większych skupisk wysokich drzew i przesłaniających okolice szczytów. Kiedy zbliżamy się do niego, mijamy liczne drzewa będące pomnikami przyrody, jak stare lipy, skały, za nami zostaje zabytkowy kościół. Czujemy jednak, że coś jest nie tak, bo oto ogromna, wspaniała niegdyś budowla wygląda, jakby przetoczył się przez nią huragan wojenny, a poprawiła po nim szarża ruskich czołgów (i może niekoniecznie czołgów, ale Rosjan to już i owszem).

piątek, 20 września 2019

Olesko



Kontynuuję cykl podróżniczy, który – mam nadzieję – na dłuższą metę okaże się rozwojowy. W najbliższych trzech odcinkach opiszę (oraz ubarwię zdjęciami) trzy budowle, które miałem okazję widzieć w zeszłym roku przy okazji wyjazdu na Ukrainę: trzy zamki będące niegdyś własnością rodziny Sobieskich (tej samej, z której wywodził się król Rzeczypospolitej Jan III) – nieco zaniedbanego, ale znajdującego się – przynajmniej wewnątrz budowli – w całkiem dobrym stanie Oleska, kompletnie zrujnowanych, ale mozolnie powstających – dzięki finansowemu wsparciu z Polski – z martwych Podhorców oraz najpiękniejszego, ale też kryjącego w sobie najmroczniejszą, najbardziej przerażającą historię Złoczowa.

poniedziałek, 9 września 2019

Jaskinia Skorocicka


Są takie atrakcje turystyczne, które cieszą się od lat wielką popularnością i co roku przyciągają tłumy chętnych do ich zobaczenia. Tu można wymienić chociażby zabytki Krakowa, obszar Wielkich Jezior Mazurskich czy też Zakopane. Są też takie miejsca, gdzie bardzo rzadko doświadcza się spotkania z innym amatorem wrażeń, a już na pewno nie ma do nich kolejek. I w tym właśnie wpisie przedstawię jeden z cudów natury położonych w Polsce, który jest bardzo mało znany, a znajduje się przy łatwo dostępnym, ale nieczęsto uczęszczanym szlaku: Jaskinię Skorocicką.

sobota, 27 lipca 2019

Dzieło

Czas dokonać podsumowania tych wszystkich wpisów o wyjeździe na Węgry. Nic nie będzie lepsze na koniec, jak publikacja dzieła, które przeszło wszelkie oczekiwania, które sprawiło, że świat stał się lepszy, dzięki któremu mogliśmy wszyscy poczuć tę jedyną i niepowtarzalną więź jako grupa.


środa, 3 lipca 2019

Anonimowy węgierski poeta


Eger
Pokaźną część ostatniego dnia naszego wyjazdu poświęciliśmy kolejnej miejscowości. Eger zasłynął z bohaterskiej obrony swej węgierskiej niezależności przed Turkami w roku 1552. Ponoć dziesięciokrotna przewaga liczebna wystarcza, by złamać opór nawet najgroźniejszego przeciwnika, żołnierzom Sulejmana Wspaniałego (albo Prawodawcy, jak zwą go nad Bosforem) nie wystarczyła jednak pięćdziesięciokrotna, by poradzić sobie z obrońcami! Eger wpadł w ręce osmańskie dopiero podczas wyprawy Mehmeda III w roku 1596 i znajdował się w ich rękach przez blisko stulecie. Wspominam o tym, bo ślady rządów muzułmańskich wciąż rzutują na obraz miasta. Znajduje się w nim na przykład wysoki minaret, z którego można obejrzeć panoramę Egeru.

wtorek, 25 czerwca 2019

Sprawy techniczne

Niniejszym oznajmiam, że z powodu licznych problemów technicznych strona w najbliższym czasie przejdzie liczne zmiany. Ale te, moi czytelnicy, sami zobaczycie. Nie będzie to nic kosztować, ale będzie się lepiej oglądało. Zniknie przede wszystkim (mam nadzieję) denerwujący problem z edycją tekstu, zniknie również inny problem, z którym borykam się ja jako autor.
Do następnego razu!

W Dolinie Pięknej Pani


W Dolinie Pięknej Pani (a może: pięknej dolinie?)
Zanim jednak tam dojechaliśmy, autokar zboczył na dłuższą chwilę do miejsca o urokliwej nazwie Dolina Pięknej Pani. Można tam skosztować znakomitego miejscowego wina (według legendy oblegający Eger Turcy sądzili, że obrońcy miasta pili krew byka i stąd odznaczali się wielką siłą i hartem ducha w odpieraniu ataków muzułmanów - stąd wzięła się nazwa Egri Bikaver - dosłownie oznacza ona właśnie byczą krew) i najeść się, a także obejrzeć wspaniałe widoki - niektóre lokale przypominają wystrojem piwnice, inne stanowią esencję lokalnej prowincji.