Zajechaliśmy do Podhorców
– miejscowości niewielkiej, położonej na wschód od Oleska. Znajduje się tam
wielki i niesamowity pałac zwany "Wersalem Podola". Posiada on liczne
cechy obronne, jak częściowo zasypaną już fosę, wieżyczki i potężne, imponujące
mury. Stoi w miejscu, z którego jest doskonale widoczny z dużej odległości,
teren bowiem pozbawiony jest większych skupisk wysokich drzew i
przesłaniających okolice szczytów. Kiedy zbliżamy się do niego, mijamy liczne
drzewa będące pomnikami przyrody, jak stare lipy, skały, za nami zostaje
zabytkowy kościół. Czujemy jednak, że coś jest nie tak, bo oto ogromna,
wspaniała niegdyś budowla wygląda, jakby przetoczył się przez nią huragan
wojenny, a poprawiła po nim szarża ruskich czołgów (i może niekoniecznie
czołgów, ale Rosjan to już i owszem).
Blog osobisty. Piszę o odwiedzanych miejscach, imprezach kulturalnych, własnej twórczości literackiej.
środa, 25 września 2019
Podhorce
Labels:
historia,
historia Polski,
kultura i obyczaje,
nowożytność,
Podhorce,
podróże turystyczne,
Ukraina,
XVII w.,
XVIII w.,
XXI w.,
zamki i pałace
piątek, 20 września 2019
Olesko
Kontynuuję
cykl podróżniczy, który – mam nadzieję – na dłuższą metę
okaże się rozwojowy. W
najbliższych trzech odcinkach opiszę (oraz ubarwię zdjęciami)
trzy budowle, które miałem
okazję widzieć w zeszłym roku przy okazji wyjazdu na Ukrainę:
trzy
zamki
będące
niegdyś własnością rodziny Sobieskich (tej samej, z której
wywodził się król Rzeczypospolitej Jan III) – nieco
zaniedbanego, ale
znajdującego się – przynajmniej wewnątrz budowli – w całkiem
dobrym stanie
Oleska, kompletnie
zrujnowanych,
ale mozolnie powstających – dzięki
finansowemu wsparciu z Polski –
z martwych Podhorców oraz najpiękniejszego, ale też kryjącego w
sobie najmroczniejszą, najbardziej
przerażającą
historię Złoczowa.
Labels:
ciekawostki i absurdy,
kultura i obyczaje,
nowożytność,
Olesko,
podróże turystyczne,
Ukraina,
XVII w.,
XXI w.,
zamki i pałace
poniedziałek, 9 września 2019
Jaskinia Skorocicka
Są takie atrakcje turystyczne,
które cieszą się od lat wielką popularnością i co roku przyciągają tłumy chętnych
do ich zobaczenia. Tu można wymienić chociażby zabytki Krakowa, obszar Wielkich
Jezior Mazurskich czy też Zakopane. Są też takie miejsca, gdzie bardzo rzadko
doświadcza się spotkania z innym amatorem wrażeń, a już na pewno nie ma do nich
kolejek. I w tym właśnie wpisie przedstawię jeden z cudów natury położonych w
Polsce, który jest bardzo mało znany, a znajduje się przy łatwo dostępnym, ale
nieczęsto uczęszczanym szlaku: Jaskinię Skorocicką.
sobota, 27 lipca 2019
Dzieło
Czas dokonać podsumowania tych wszystkich wpisów o wyjeździe na Węgry. Nic nie będzie lepsze na koniec, jak publikacja dzieła, które przeszło wszelkie oczekiwania, które sprawiło, że świat stał się lepszy, dzięki któremu mogliśmy wszyscy poczuć tę jedyną i niepowtarzalną więź jako grupa.
środa, 3 lipca 2019
Anonimowy węgierski poeta
Eger
Pokaźną część ostatniego dnia naszego wyjazdu poświęciliśmy kolejnej miejscowości. Eger
zasłynął z bohaterskiej obrony swej węgierskiej niezależności
przed Turkami w roku 1552. Ponoć dziesięciokrotna przewaga liczebna
wystarcza, by złamać opór nawet najgroźniejszego przeciwnika,
żołnierzom Sulejmana Wspaniałego (albo Prawodawcy, jak zwą go nad
Bosforem) nie wystarczyła jednak pięćdziesięciokrotna, by
poradzić sobie z obrońcami! Eger wpadł w ręce osmańskie dopiero
podczas wyprawy Mehmeda III w roku 1596 i znajdował się w ich
rękach przez blisko stulecie. Wspominam o tym, bo ślady rządów
muzułmańskich wciąż rzutują na obraz miasta. Znajduje się w nim
na przykład wysoki minaret, z którego można obejrzeć panoramę
Egeru.
wtorek, 25 czerwca 2019
Sprawy techniczne
Niniejszym oznajmiam, że z powodu licznych problemów technicznych strona w najbliższym czasie przejdzie liczne zmiany. Ale te, moi czytelnicy, sami zobaczycie. Nie będzie to nic kosztować, ale będzie się lepiej oglądało. Zniknie przede wszystkim (mam nadzieję) denerwujący problem z edycją tekstu, zniknie również inny problem, z którym borykam się ja jako autor.
Do następnego razu!
Do następnego razu!
W Dolinie Pięknej Pani
W
Dolinie Pięknej Pani (a może: pięknej dolinie?)
Zanim
jednak tam dojechaliśmy, autokar zboczył na dłuższą chwilę do
miejsca o urokliwej nazwie Dolina Pięknej Pani. Można tam
skosztować znakomitego miejscowego wina (według legendy oblegający
Eger Turcy sądzili, że obrońcy miasta pili krew byka i stąd
odznaczali się wielką siłą i hartem ducha w odpieraniu ataków
muzułmanów - stąd wzięła się nazwa Egri Bikaver - dosłownie
oznacza ona właśnie byczą krew) i najeść się, a także obejrzeć
wspaniałe widoki - niektóre lokale przypominają wystrojem piwnice,
inne stanowią esencję lokalnej prowincji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)