Translate

piątek, 21 sierpnia 2020

Spotkanie autorskie z Robertem Kowalskim

 W nawiązaniu do wpisu o zbiórce na książkę Roberta Kowalskiego chciałbym z radością poinformować, że akcja zakończyła się sukcesem. Dzieło - Wieszczowie - zostało wydane. Z tej okazji - w imieniu autora - informuję o możliwości bezpośredniego spotkania z twórcą. Wieczór autorski odbędzie się w dniu 18 września 2020 roku w urokliwej Kawiarence Zamkowej w Gliwicach (ulica Bankowa 11, obok Zameczku Piastowskiego) o godzinie 18. Ja sam także zamierzam się na nim pojawić. Serdecznie zapraszam!

Poniżej informacja, jak trafić do lokalu: 

Kawiarenka Zamkowa

A tu kolejny link, prowadzący do strony projektu: 

Strona autorska


poniedziałek, 17 sierpnia 2020

Przysłop Potócki cz. 3, czyli jak się rodzą legendy bazowe

Są takie miejsca, do których wraca się z dużym sentymentem mając przy tym świadomość, że przy każdej kolejnej podróży spotka się zupełnie nową rzeczywistość. Tak też ma się sprawa ze Studencką Bazą Namiotową Przysłóp Potócki w Beskidzie Żywieckim, w Worku Raczańskim: od moich ostatnich odwiedzin tego cichego, spokojnego miejsca minęły niemal dwa lata, w czasie których obiekt rozrósł się, można nawet rzec: nieco ucywilizował się (kto był tam wcześniej, ten doskonale zna warunki bazy). Krajobraz również uległ przekształceniom. Zapraszam więc dziś w podróż w miejsce już niektórym z Was znane, ale jednak inne niż wcześniej. 


środa, 12 sierpnia 2020

Giżycko cz. 2 - twierdza Boyen i wieża ciśnień

Giżycko może poszczycić się kilkoma pięknymi atrakcjami, do dziś dobrze zachowanymi. Tu przyznaję - nie jestem z zamiłowania militarystą, nigdy szczególnie nie interesowała mnie historia broni czy umocnień. Uważam natomiast, że dawna pruska Twierdza Boyen jest jednym z tych obiektów, dla których warto pojawić się w tym mieście. Prócz fortecy kilka słów chciałbym poświęcić także dawnej wieży ciśnień, gdzie obecnie mieści się muzeum, a także zwrócić uwagę na pomniejsze atrakcje. Zapraszam! 

środa, 5 sierpnia 2020

Giżycko cz. 1 - krajobrazy i szlaki

Lato w pełni, sezon urlopowy również, nadszedł więc świetny moment, żeby coś opublikować. Mamy wakacje, więc miejsce, które wspólnie odwiedzimy, także będzie wakacyjne. Coś na rozluźnienie, coś do obejrzenia - szlaki mazurskiego Giżycka! Odcinek ten podzielę na dwie części: w pierwszej przejdziemy się po mieście i okolicach, po leśnych drogach i ścieżkach nad wodą, wejdziemy na plaże i do wody, słowem - będziemy wypoczywać, w drugiej - wejdziemy na teren twierdzy Boyen, przechodząc przy tym przez sławny most obrotowy. Zapraszam! 

niedziela, 28 czerwca 2020

Na rynku w Głogowie

Początek tegorocznego maja sprzyjał podróżom. Po pierwsze dlatego, że zniesiono obowiązujące wcześniej ograniczenia w przemieszczaniu się, po drugie zaś, bardzo ważne, dlatego, że pogoda dopisała. Powietrze było rześkie. Cele tej męskiej (jak rzadko) wyprawy mieściły się na zachodzie Polski. O ogrodzie dendrologicznym w Glinnej już wspominałem, dzisiaj zatrzymamy się za to na chwilę w centrum Głogowa, który odwiedziłem pierwszy raz w życiu. Zapraszam! 

sobota, 20 czerwca 2020

W ostatnich dniach

Zanim rozpoczniemy kolejne spotkanie, chciałbym gorąco podziękować moim czytelnikom - w ostatnich dniach oglądalność bloga wyraźnie przekroczyła 1000 wyświetleń (dziś sięgnęła nawet 1100). Wpis o ostatnim pokłosiu konkursu poetyckiego był zresztą tym, który samodzielnie osiągnął rekordowy wskaźnik odwiedzin. Cieszę się, że jesteście ze mną, obiecuję, że w najbliższym czasie pojawią się dalsze, interesujące materiały do przemyśleń, okraszone kolorowymi, ciekawymi zdjęciami. W najbliższym zajrzymy do miasta, w którym jeszcze nas nie było, starego miasta o urokliwym centrum położonego w zachodniej Polsce. Ale jeszcze o tym sza! 

Tymczasem muszę tu wspomnieć o Panu Edwardzie Przebieraczu, który zrobił mi reklamę na swojej stronie na portalu społecznościowym Facebook. To za jego sprawą liczba odsłon tak podskoczyła. Myślę, że należy mu się wzmianka w tym miejscu (podobnie jak i tym, którzy do niego zaglądają). Dziękuję też Panu Andrzejowi Wróblewskiemu za miłe słowo, cieszę się bardzo, Panie Andrzeju!  

Nie wiem, czy już wspominałem, czy nie, ale zbiórka na książkę mojego kolegi Roberta zakończyła się sukcesem i utwór wkrótce ujrzy światło dzienne. Brawo! 

Od paru dni leje jak z cebra (z przerwami), kolory się dzięki temu wyostrzyły, ale trudno cieszyć się otoczeniem, kiedy po prostu trzeba siedzieć w środku. Za wyjątkiem chwil, gdy można się przejechać rowerem (co prawda w tym mieście brakuje dobrej jakości ścieżek rowerowych, bezpiecznych dla kół). Co powiedzieć o sezonie wakacyjnym? Nie wiadomo nawet, czy w tym roku będzie. Niewiele ostatnio się dzieje, rutyna, rutyna, nawet marazm rzekłbym. Ale nie do końca. 
Bo w międzyczasie... na horyzoncie malują się już nowe projekty... ale o tym kiedy indziej. Może wtedy, gdy sytuacja się znormalizuje. Zachowajmy pogodę ducha, a mózgi niech będą płodne jak to drzewo poniżej: 



niedziela, 7 czerwca 2020

Kawki, sroki, gawrony w środowisku miejskim i twórczym

W ostatnich latach możemy zaobserwować, jak na ulicach miast (mam tu na myśli przede wszystkim moje miasto), w alejach, parkach, wśród zieleni, znacząco powiększyła się liczba eleganckich, sprytnych srok oraz zgrabnych, wojowniczych kawek. Spotyka się także sójki. Pamiętam, że kiedy byłem mały, to z podobnych ptaków w licznych grupach widywałem tylko gawrony, które też swoim krakaniem - zwłaszcza o późnych godzinach - pobudzały różne zmysły. I tym się dzisiaj zajmiemy - ptakami, ich obecnością w życiu miasta, a potem... kto wie, co będzie potem.