Translate

sobota, 20 czerwca 2020

W ostatnich dniach

Zanim rozpoczniemy kolejne spotkanie, chciałbym gorąco podziękować moim czytelnikom - w ostatnich dniach oglądalność bloga wyraźnie przekroczyła 1000 wyświetleń (dziś sięgnęła nawet 1100). Wpis o ostatnim pokłosiu konkursu poetyckiego był zresztą tym, który samodzielnie osiągnął rekordowy wskaźnik odwiedzin. Cieszę się, że jesteście ze mną, obiecuję, że w najbliższym czasie pojawią się dalsze, interesujące materiały do przemyśleń, okraszone kolorowymi, ciekawymi zdjęciami. W najbliższym zajrzymy do miasta, w którym jeszcze nas nie było, starego miasta o urokliwym centrum położonego w zachodniej Polsce. Ale jeszcze o tym sza! 

Tymczasem muszę tu wspomnieć o Panu Edwardzie Przebieraczu, który zrobił mi reklamę na swojej stronie na portalu społecznościowym Facebook. To za jego sprawą liczba odsłon tak podskoczyła. Myślę, że należy mu się wzmianka w tym miejscu (podobnie jak i tym, którzy do niego zaglądają). Dziękuję też Panu Andrzejowi Wróblewskiemu za miłe słowo, cieszę się bardzo, Panie Andrzeju!  

Nie wiem, czy już wspominałem, czy nie, ale zbiórka na książkę mojego kolegi Roberta zakończyła się sukcesem i utwór wkrótce ujrzy światło dzienne. Brawo! 

Od paru dni leje jak z cebra (z przerwami), kolory się dzięki temu wyostrzyły, ale trudno cieszyć się otoczeniem, kiedy po prostu trzeba siedzieć w środku. Za wyjątkiem chwil, gdy można się przejechać rowerem (co prawda w tym mieście brakuje dobrej jakości ścieżek rowerowych, bezpiecznych dla kół). Co powiedzieć o sezonie wakacyjnym? Nie wiadomo nawet, czy w tym roku będzie. Niewiele ostatnio się dzieje, rutyna, rutyna, nawet marazm rzekłbym. Ale nie do końca. 
Bo w międzyczasie... na horyzoncie malują się już nowe projekty... ale o tym kiedy indziej. Może wtedy, gdy sytuacja się znormalizuje. Zachowajmy pogodę ducha, a mózgi niech będą płodne jak to drzewo poniżej: 



niedziela, 7 czerwca 2020

Kawki, sroki, gawrony w środowisku miejskim i twórczym

W ostatnich latach możemy zaobserwować, jak na ulicach miast (mam tu na myśli przede wszystkim moje miasto), w alejach, parkach, wśród zieleni, znacząco powiększyła się liczba eleganckich, sprytnych srok oraz zgrabnych, wojowniczych kawek. Spotyka się także sójki. Pamiętam, że kiedy byłem mały, to z podobnych ptaków w licznych grupach widywałem tylko gawrony, które też swoim krakaniem - zwłaszcza o późnych godzinach - pobudzały różne zmysły. I tym się dzisiaj zajmiemy - ptakami, ich obecnością w życiu miasta, a potem... kto wie, co będzie potem.

czwartek, 28 maja 2020

Po drugiej stronie lęku. Pokłosie X Konkursu Jednego Wiersza Wydawnictwa św. Macieja Apostoła

Zastanawiam się wprawdzie, czy to moje poezjowanie nie zajmuje tutaj za dużo miejsca, ale skoro już się książeczka ukazała, to z radością się nią podzielę.
W dniu 14 maja 2020 roku, z okazji dnia poświęconego świętemu Maciejowi Apostołowi, wydawnictwo jego imienia opublikowało kolejną pozycję w swoim katalogu, w której znalazł się także mój utwór noszący tytuł - w nawiązaniu do tytułu poprzedniego wpisu* - Kawki. W tym miejscu chylę czoła przed panem Edwardem Przebieraczem, animatorem całego przedsięwzięcia, który zgromadził wokół swojej inicjatywy mnóstwo ciekawych ludzi. Ujmuje kolorowość, radość, afirmacja życia bijąca z kolejnych okładek, spotkań, słów.

poniedziałek, 18 maja 2020

Spacer po ogrodzie w Glinnej

Wiosna w pełnym rozkwicie. Oczy mogą się wreszcie nasycić żywością kolorów, kształtów, a uszy - śpiewem ptaków (o ile jest okazja wyjść z domu, bo w przeciwnym razie to słychać raczej jazgot wiertarki). Można też - pomiędzy innymi sprawami - odwiedzać znów barwne, ciekawe miejsca na mapie. Dziś zapraszam Was do krótkiej wędrówki po jednym z najpiękniejszych miejsc, jakie w ostatnim czasie widziałem, po Ogrodzie Dendrologicznym w miejscowości Glinna w zachodniopomorskiem.


czwartek, 30 kwietnia 2020

To były piękne dni... i piękne dźwięki

Z okazji dzisiejszego dnia (30 kwietnia! data szczególna) chciałbym zabrać Was w krótką podróż, podczas której zatrzymywać się będziemy przy piosenkach mojej młodości (która, jeśli przyjąć, że jest to stan ducha, trwa nadal!). A, tak, dwa z zamieszczonych utworów piosenkami nie będą: jeden jest bowiem całkiem instrumentalny, drugim zaś jest modlitwa (a wiem, że osoby mocno religijne tu zaglądają, będzie to więc także zaproszenie do wspólnego przeżywania). Zastanawiałem się długo nad kontynuowaniem tej tematyki na blogu; dziś myślę, że znajdziemy w niej odskocznię od codzienności. Wejdźmy!

środa, 22 kwietnia 2020

Ogłoszenie o zbiórce

Dziś będzie krótko: mój serdeczny kolega poprosił mnie, bym rozpropagował akcję zbiórki na jego książkę osadzoną w świecie romantyzmu. Poniżej podaję więc link, pod którym można zapoznać się z propozycją Roberta i wesprzeć go finansowo:

Zbiórka na książkę Roberta Kowalskiego

Każdy grosz się przyda, koniec akcji przypada na dzień 8 maja 2020 roku, na godzinę 22:00.
Dziękuję za uwagę.

[edycja: po zakończeniu zbiórki]

Niniejszym informuję, że zbiórka zakończyła się pełnym sukcesem i dzieło się ukaże w przeciągu najbliższych miesięcy.

sobota, 18 kwietnia 2020

Ścieżka św. Brunona w Giżycku

Wygląda na to, że nieprędko będziemy mogli cieszyć się pełną swobodą w podziwianiu atrakcji świata. Dlatego też, pomyślałem sobie, dobrze będzie zajrzeć do katalogu zdjęć na dysku. Tam na pewno znajdzie się coś, czym będziemy się wspólnie cieszyć. Dziś zabiorę Was na spacer po giżyckiej ścieżce świętego Brunona, bardzo urokliwym, zielonym szlaku, biegnącym przez las, który odkryje przed nami tajemnice, a przy tym skłoni do zadumy nad nami, nad ludźmi, nad tym, co można jedynie poczuć, ale nie dotknąć. Zapraszam.